U
UrszulaKomentuje
09.03.2026 o 17:05
U nas najlepiej zadziałało rozpakowywanie prezentów z „bingo” – każdy dostaje kartkę z hasłami typu kocyk, smoczek, książeczka, coś zielonego i skreśla, jak dany prezent się pojawi. Fajne jest też zgadywanie „co to za prezent” po samym dotyku: wkładacie kilka małych rzeczy do nieprzezroczystego worka, a goście próbują odgadnąć, co trzymają w ręku, zanim trafi to do rodziców. Przy większych paczkach zrobiliśmy krótką rundę „dla kogo i po co” – osoba wręczająca mówi jedno zdanie, do jakiej sytuacji to będzie, bez tłumaczenia się i bez oceniania, bardzo ciepło to wychodzi. Śmiechu było sporo przy zgadywaniu, kto przyniósł który prezent, jeśli wcześniej ściągniesz karteczki z imionami i położysz je w misce do losowania. Sprawdziła się też zabawa „przewiduję, że…” – każdy dopisuje na kartce jedno miłe zdanie dla przyszłych rodziców (np. „pierwszy spacer będzie waszym ulubionym”), a potem czytacie je przy prezentach, bo pasuje do atmosfery. Jeśli chcesz coś mega proste, to „cena prezentu” też jest ok: wszyscy zgadują orientacyjnie, a rodzice wybierają najbliższą odpowiedź i dają drobny upominek (albo po prostu brawa). No i klasyk, ale w wersji bez żenady: zgadywanie, co jest w pudełku po samym potrząsaniu, tylko z rzeczami praktycznymi, nie „dziwnymi” gadżetami. Ile osób mniej więcej będzie na imprezie i czy planujesz bardziej przy stole, czy z miejscem na ruch?