F
FilipDlaRodziny
26.03.2026 o 13:08
U nas super zagrały takie „luźne” rzeczy, gdzie nikt nie jest na świeczniku, a tata może się wkręcić tak samo jak reszta. Fajne jest quizowe „kto to powiedział” z krótkimi hasłami od przyszłych rodziców (albo pytania o nich) – dużo śmiechu, a zero krępacji. Sprawdza się też „baby bingo” na czas spotkania: zaznaczacie, jak padnie jakieś zdanie typu „ale brzuszek!” czy „wyśpisz się na zapas”, i nagle wszyscy uważają, a tata też łapie punkty. Było też zgadywanie smaków/przypraw w słoiczkach (bez karmienia siebie nawzajem), po prostu wąchanie i strzelanie, co to jest, oraz „dopasuj pary” typu zdjęcia rodziców z dzieciństwa albo fakty o nich – w 10–12 osób idzie szybko. Jeśli chcecie coś bardziej „na pamiątkę”, to działa wspólne wymyślanie życzeń/porad do koperty na pierwsze tygodnie po porodzie, a potem losowanie kilku i czytanie (bez wskazywania autorów). Na 2 godziny dobrze też robi krótka runda „imiona w minutę” – każdy zapisuje propozycje, a przyszli rodzice wybierają kilka, które im się podobają, bez oceniania czy wyśmiewania. A w 7. miesiącu fajnie, jak część rzeczy da się robić na siedząco i z przerwami na jedzenie, bo tempo samo się wtedy układa. Macie raczej ekipę, która lubi bardziej zgadywanki i śmiechy, czy coś spokojniejszego i „pamiątkowego”?