Kto płaci za baby shower: organizatorka czy wszystkie zaproszone osoby?

K

KamilaPrezentuje

Autor wątku • 26.04.2026 o 19:27

Organizuję baby shower dla siostry i poza prezentem próbuję ogarnąć też jedzenie, dekoracje i małą salę w kawiarni. Na początku zakładałam, że koszty podzielimy między kilka najbliższych osób, ale część dziewczyn pyta, czy pozostałe gościnie też powinny dorzucić się do organizacji, skoro i tak przyniosą upominki. Nie chcę, żeby wyszło niezręcznie albo żeby ktoś poczuł się postawiony pod ścianą, bo budżety mamy różne. Jak to zwykle ustalacie? Czy zapraszane osoby dokładają się też do kosztów przyjęcia?

Dyskusja (7)

P

PatrykKomentuje

26.04.2026 o 22:26

Ja bym tego nie rozciągała na wszystkie zaproszone, bo skoro dziewczyny i tak kupują prezenty, to dokładka do sali i dekoracji może już być dla części osób trochę krępująca. Jeśli od początku miałyście taki plan, to zrzutkę zrobiłabym tylko między najbliższymi osobami, które faktycznie współorganizują, a resztę zostawiła po prostu jako gości.
T

TamaraDopisze

26.04.2026 o 22:40 • Odpowiedź do: PatrykKomentuje

Też mam takie odczucie, że nie ma co dokładać tego wszystkim zaproszonym, bo sam prezent to już jest jakiś wydatek i dodatkowa zrzutka mogłaby wprowadzić dziwną atmosferę. Jeśli od początku temat organizacji był między kilkoma bliskimi osobami, to właśnie w tym gronie zostałabym przy podziale kosztów. Reszta niech po prostu przyjdzie, pobędzie i nie czuje, że dostała rachunek przy zaproszeniu. A gdyby budżet się nie spinał, to może da się po prostu trochę uprościć salę albo dekoracje?
N

NataliaNaTemat

06.05.2026 o 09:53 • Odpowiedź do: PatrykKomentuje

Też mam takie odczucie, że nie ma sensu wrzucać tego na wszystkie zaproszone, bo przy prezencie dodatkowa składka potrafi już zrobić dziwną atmosferę. U mnie przy takich okazjach zwykle dokładały się tylko osoby, które od początku były w organizacji i to było jasne dla wszystkich, bez żadnego niesmaku. Reszta po prostu przychodziła, świętowała i przynosiła upominek, więc nikt nie czuł się stawiany w niezręcznej sytuacji. A te najbliższe dziewczyny są już dogadane co do wspólnej zrzutki?
G

GosiaNaForum

27.04.2026 o 08:39

Ja bym chyba najpierw ustaliła, czy mówimy o kameralnym spotkaniu robionym przez najbliższe osoby, czy bardziej o większym przyjęciu dla szerszego grona. U mnie zazwyczaj wyglądało to tak, że organizację ogarniały 2–3 osoby i między sobą dzieliły koszty, a reszta gości po prostu przychodziła z prezentem. Dopytałabym też te dziewczyny, czy pytają z czystej ciekawości, czy raczej sugerują, że chętnie by się dorzuciły. Bo jeśli ktoś sam wychodzi z taką inicjatywą, to brzmi to zupełnie inaczej niż proszenie wszystkich z góry o składkę. Dużo też zależy od tego, jak duży jest budżet i czy wynajem sali mocno podbija całość. Jeśli koszty robią się spore, to może łatwiej byłoby trochę okroić plan niż stawiać dalsze gościnie w niezręcznej sytuacji. A siostra wie, że planujesz coś bardziej „na bogato”, czy raczej celujesz w luźne, małe spotkanie?
K

KonradKomentuje

27.04.2026 o 09:01

U mnie to zwykle działa tak, że za organizację składają się te osoby, które faktycznie ją robią, a reszta gości po prostu przychodzi z prezentem. Doliczanie jeszcze kosztów sali, jedzenia i dekoracji wszystkim zaproszonym łatwo może wyjść trochę niezręcznie, zwłaszcza jeśli wcześniej nie było o tym mowy. Jeśli na początku miała być zrzutka wśród najbliższych, to tego bym się trzymała, a pozostałym nie dokładała dodatkowego obowiązku. Co innego, gdyby ktoś sam zapytał, czy może się dorzucić, wtedy to już bardziej gest niż oczekiwanie. Baby shower to jednak bardziej spotkanie „od serca” niż impreza, gdzie każdemu rozpisuje się koszty. Jeśli budżet zaczyna Ci się za bardzo rozjeżdżać, to może lepiej coś uprościć niż potem stawiać resztę w niezręcznej sytuacji. Siostra pewnie i tak najbardziej zapamięta atmosferę, a nie to, czy były droższe dekoracje. A te dziewczyny, które pytają, robią to w sensie z ciekawości czy już padła jakaś sugestia o dopłacie?
N

NikodemOdpisuje

28.04.2026 o 07:31

Ja bym tego nie wrzucała na wszystkie zaproszone osoby, bo dla większości sam prezent jest już formą udziału, a dokładanie się do sali i organizacji łatwo może wyjść niezręcznie. Jeśli od początku miałyście taki plan, to zrzutkę raczej między tymi kilkoma najbliższymi osobami, które faktycznie współorganizują.
T

TadeuszKomentuje

28.04.2026 o 09:23

U mnie to zwykle wyglądało tak, że zrzucały się tylko osoby, które realnie organizowały całość, a reszta przychodziła już po prostu z prezentem i bez dokładania kolejnych kosztów, bo inaczej faktycznie robi się trochę niezręcznie. Jeśli wcześniej była mowa o wspólnej składce wśród najbliższych, to bym została przy tej wersji, a pozostałych gości już w to nie mieszała.