Czy wypada poprosić gości na baby shower o rzeczy z drugiej ręki zamiast nowych prezentów?

B

BasiaDlaMamy

Autor wątku • 19.04.2026 o 17:00

Organizuję baby shower dla bliskiej koleżanki i wiem, że przyszli rodzice bardzo lubią praktyczne podejście do wyprawki. Mają już trochę rzeczy po rodzinie i często mówią, że wolą dobre używane akcesoria niż kolejne nowe drobiazgi, które szybko przestaną być potrzebne. Zastanawiam się jednak, czy dla gości taka sugestia nie zabrzmi niezręcznie albo zbyt oszczędnie, zwłaszcza jeśli ktoś chciałby kupić coś od siebie. Chciałabym, żeby prezent był miły, ale też naprawdę przydatny dla rodziców i dziecka. Czy wypada o tym wspomnieć w zaproszeniu? Jak krótko to ująć?

Dyskusja (2)

G

GosiaNaForum

19.04.2026 o 17:54

Myślę, że sama prośba o rzeczy z drugiej ręki nie jest nietaktowna, ale dobrze byłoby ją ująć delikatnie, żeby nikt nie poczuł się, że „ma przynieść używane”. Można to raczej przedstawić jako coś zgodnego z podejściem przyszłych rodziców, np. że bardzo cieszą się z rzeczy praktycznych, także tych w dobrym stanie po innych dzieciach. Wtedy brzmi to bardziej jak otwarcie furtki, a nie ograniczenie dla gości. Kto będzie chciał kupić coś nowego, pewnie i tak to zrobi, więc nie odbierałabym mu tej możliwości. Trochę bym tylko uważała z akcesoriami, które ze względów higienicznych albo bezpieczeństwa lepiej mieć nowe, jak smoczki, butelki czy fotelik bez pewnej historii. Ubranka, książeczki, kocyki, zabawki czy wanienka w dobrym stanie to już zupełnie inna sprawa. Można też dopisać, że prezent wcale nie jest obowiązkowy, bo czasem to rozładowuje całe napięcie wokół tematu. Czy rodzice mają jakąś krótką listę rzeczy, które naprawdę im się przydadzą?
A

AdamKomentuje

19.04.2026 o 18:04

Moim zdaniem to może zabrzmieć bardzo sympatycznie, jeśli ubierzesz to w formę zgodną z podejściem rodziców, a nie jako zakaz kupowania nowych rzeczy. Na przykład coś w stylu: „Jeśli macie po swoich dzieciach sprawdzone rzeczy w dobrym stanie, rodzice bardzo chętnie przyjmą takie praktyczne prezenty”. Wtedy goście, którzy wolą kupić coś nowego, nadal mają swobodę, a ci, którzy mają coś używanego, nie poczują się niezręcznie. Przy niemowlakach wiele rzeczy faktycznie jest używanych chwilę, więc taki pomysł wydaje mi się całkiem naturalny.