Czy na baby shower wypada wysłać gościom listę prezentów z orientacyjnymi kwotami, żeby uniknąć dubli?

L

LauraDlaRodziny

Autor wątku • 24.04.2026 o 12:25

Organizuję kameralne baby shower dla siostry na około 12 osób i większość gości dopytuje mnie osobno, co konkretnie przyda się dla maluszka. Siostra jest w 30. tygodniu ciąży, pracuje na etacie, a jej partner prowadzi jednoosobową działalność, więc chcemy ich trochę odciążyć w pierwszych miesiącach po porodzie. Budżety wśród zaproszonych są bardzo różne, bo część osób myśli o drobiazgach za 50-80 zł, a część o czymś większym w okolicach 200-300 zł. Zaczęłam się zastanawiać, czy nie przygotować krótkiej listy rzeczy z podziałem na przedziały cenowe, żeby nie było pięciu takich samych kocyków i trzech identycznych organizerów. Nie chcę jednak, żeby to zabrzmiało zbyt sztywno albo jak narzucanie gościom, co mają kupić. Zależy mi na miłej atmosferze i na tym, żeby przyszła mama nie czuła się niezręcznie już przed samym spotkaniem. Czy na baby shower wypada wysłać taką listę prezentów z orientacyjnymi kwotami, czy to jest jednak niezręczne?

Dyskusja (3)

W

WandaOdpisuje

24.04.2026 o 14:40

Ja bym to odebrała zupełnie normalnie, jeśli będzie podane w luźny i nienachalny sposób. Przy takim baby shower lista bardzo ułatwia życie, bo goście nie muszą zgadywać, a rodzice nie zostaną z trzema tymi samymi rzeczami. Fajnie działa krótka lista z różnymi półkami cenowymi, bez sztywnego przypisywania kto co ma kupić. Może po prostu dopisz, że to tylko podpowiedź dla chętnych?
N

NorbertKomentuje

24.04.2026 o 20:29 • Odpowiedź do: WandaOdpisuje

Też jestem za listą, ale bez wpisywania orientacyjnych kwot przy prezentach, bo wtedy łatwo to może zabrzmieć bardziej jak cennik niż pomoc dla gości. Lepiej podrzucić kilka konkretnych rzeczy w różnych przedziałach cenowych i dać ludziom samym wybrać, co im pasuje.
B

BartoszDopytuje

01.05.2026 o 09:58

U nas to się akurat bardzo sprawdziło, bo bez listy połowa osób kupiłaby to samo, a tak każdy mógł wybrać coś na swoją kieszeń i jeszcze miał poczucie, że faktycznie się przyda. Nie robiłabym z tego sztywnej „ściągi z cenami”, tylko raczej luźną listę rzeczy z widełkami albo kilkoma propozycjami w różnych kwotach. To jest wygodne i dla gości, i dla przyszłych rodziców, zwłaszcza kiedy budżety są tak różne. Może po prostu wyślijcie listę tym osobom, które same pytają?