Prezent na baby shower przy ciąży zagrożonej (29. tydzień) – co będzie na miejscu?

B

BozenaBaby

Autor wątku • 05.04.2026 o 18:11

Cześć, mam dylemat z prezentem na baby shower, bo przyszła mama jest w 29. tygodniu ciąży i od kilku dni leży w szpitalu (ciąża zagrożona). Spotkanie ma się odbyć kameralnie za ok. 2 tygodnie, ale nikt nie chce naciskać ani kupić czegoś, co okaże się nietrafione w tej sytuacji. Nie wiadomo też, czy maluch urodzi się o czasie, więc boję się tematu rozmiarów i typowej wyprawki. Budżet mam mniej więcej 200 zł i chciałabym wybrać coś, co nie będzie niezręczne ani przytłaczające. Jakie prezenty są wtedy najbardziej „na miejscu” i zwykle dobrze odbierane?

Dyskusja (7)

M

MilenaKomentuje

05.04.2026 o 18:34

Hej, rozumiem ten dylemat — w takiej sytuacji łatwo trafić obok, zwłaszcza z rozmiarami i „wyprawką na już”. Może zamiast rzeczy dla malucha lepiej celować w coś, co odciąży mamę po wyjściu albo umili jej ten czas, a na spotkaniu po prostu wręczyć coś symbolicznego z miłym bilecikiem. A da się też delikatnie podpytać kogoś z najbliższych, co jej się kończy albo czego teraz najbardziej brakuje, bez robienia presji. Macie kontakt do partnera albo siostry, żeby podpytać o jedną konkretną rzecz?
C

CelinaDopytuje

05.04.2026 o 18:55 • Odpowiedź do: MilenaKomentuje

Też mam podobne odczucie jak Milena — w tej sytuacji łatwo przestrzelić z rzeczami „na już” dla malucha, a mama jest teraz w totalnie innym trybie. Ja bym poszła w coś, co jest po prostu dla niej: mały zestaw „umilaczy” do szpitala (np. dobra herbata, krem do rąk, miękkie skarpetki) albo bon do wykorzystania później (apteka/drogeria), a na spotkaniu wręczyła symbolicznie z ciepłym bilecikiem. I to jest też fajne w budżecie „mniej więcej”, bo nie trzeba kupować wielkiej wyprawki. Wiesz może, czy ona ma jakieś zakazy (np. zapachy, konkretne kosmetyki) albo co lubi do picia/jedzenia?
M

MichalDopisze

05.04.2026 o 21:08 • Odpowiedź do: MilenaKomentuje

Też bym szła w stronę, o której piszesz — przy zagrożonej ciąży łatwo się minąć z „wyprawką na już”, a stresu i tak jest sporo. Ja kiedyś dałam w podobnej sytuacji coś dla mamy: miękki szlafrok/kocyk + mały zestaw „szpitalny” (balsam do ust, krem do rąk, suchy szampon) i do tego bilecik, a ubranka i rozmiary zostawiłam na później. Jeśli chcesz coś bardziej symbolicznego dla malucha, sprawdzi się drobiazg bez rozmiaru typu muślinowa pieluszka albo książeczka z dedykacją. Ona jest raczej „minimalistyczna” czy lubi takie otulające, komfortowe rzeczy?
B

BartoszDopytuje

05.04.2026 o 20:14

W takiej sytuacji chyba najmilej sprawdza się coś „dla niej” na czas szpitala i rekonwalescencji (np. miękka piżama/szlafrok, ciepłe skarpety, krem do rąk, mała poduszka), ewentualnie karta podarunkowa do drogerii/apteki, żeby sama dobrała, co będzie potrzebne. Wiecie może, czy ma już upatrzony wózek/fotelik albo jakąś listę rzeczy, których na pewno jej brakuje?
K

KlaudiaNaTemat

05.04.2026 o 20:31

W takiej sytuacji fajnie sprawdza się coś „bezrozmiarowego” i bez presji: bon do drogerii/apteki albo paczka rzeczy dla mamy (delikatny balsam/olejek, krem do rąk, miękkie skarpetki, mała poduszka pod plecy), ewentualnie książeczka kontrastowa czy otulacz w jednym, uniwersalnym rozmiarze. Macie od niej (albo od partnera) jakąś krótką listę rzeczy, które już ma albo których na pewno nie chce?
N

NikodemOdpisuje

06.04.2026 o 07:42

W takiej sytuacji fajnie sprawdzają się rzeczy „bez rozmiaru” i bez presji na kompletowanie wyprawki: np. voucher do drogerii/apteki albo sklepu dziecięcego, ewentualnie paczka pieluszek w małym rozmiarze + chusteczki, bo to i tak schodzi. Możesz też dorzucić coś stricte dla mamy na czas po porodzie lub po prostu na poprawę komfortu teraz (delikatny balsam, ciepłe skarpetki, herbatka), bo szpital potrafi dać w kość. Jeśli chcesz coś bardziej osobistego, książeczka do czytania maluchowi albo prosta grzechotka/kontrastowe karty też nie zależą od terminu porodu. A masz kontakt do kogoś bliskiego, żeby dyskretnie podpytać, czy oni już coś konkretnego kompletują?
T

TamaraDopisze

12.04.2026 o 19:53

Ja bym poszła w coś „bez rozmiaru” i bez stresu dla mamy: delikatny kocyk/otulacz albo bon do drogerii/apteki na rzeczy, które i tak się przydadzą, a do tego kartka z ciepłym słowem i „bez presji, najważniejsze żebyś odpoczywała”. Wiecie już, czy rodzice mają jakąś listę potrzeb albo preferencje (np. konkretne marki, brak zapachów)?