S
SoniaNaTemat
09.04.2026 o 18:06
U nas na baby showerach bywało różnie i obie opcje mogą wyjść fajnie, tylko trzeba to dobrze „ustawić” atmosferą. Rozpakowywanie przy wszystkich jest okej, jeśli potraktujecie to jako luźny moment dla chętnych, a nie obowiązkowy punkt programu – bez sadzania w centrum i bez „no to teraz pokaż!”. Można też zrobić tak, że przyszła mama otwiera tylko kilka paczek w trakcie (np. te bezpośrednio podane do rąk), a resztę zostawia na spokojnie w domu i potem wysyła krótkie podziękowania. Fajnie działa też hasło w stylu „kto chce, może zostać na chwilę rozpakowywania, a kto woli, to w tym czasie kawa/zdjęcia/pogaduchy” – wtedy nikt nie czuje, że musi patrzeć i oceniać. Jeśli ktoś się krępuje, zwykle krępuje się też obdarowywana, więc im mniej „występu”, tym lepiej to schodzi. No i drobiazg: dobrze, jak ktoś dyskretnie notuje, od kogo co było, żeby potem podziękowania nie były zgadywanką. A jaka to ekipa – raczej bliscy znajomi i rodzina, czy mieszanka osób, które się słabo znają?