M
MichalDopisze
04.04.2026 o 11:30
W polskich realiach baby shower długo było kojarzone raczej „babskim” spotkaniem, ale coraz częściej robi się je koedukacyjnie i mało kogo to dziś dziwi, zwłaszcza jeśli przyszła mama lubi takie mieszane towarzystwo. Obecność partnera zwykle jest odbierana bardzo naturalnie, a kilku bliskich mężczyzn z rodziny też potrafi dodać fajnej, rodzinnej atmosfery. Kluczem jest to, jak to ubierzecie w zaproszeniu: jeśli od razu zaznaczycie, że spotkanie ma formę koedukacyjną, nikt nie będzie się czuł „wciągnięty” w coś, czego się nie spodziewał. Są osoby, które wciąż wolą wersję tylko dla kobiet, ale wtedy po prostu mogą grzecznie odmówić albo wpaść na chwilę – i to też jest ok. Jeśli planujecie typowo „baby showerowe” zabawy, to w mieszanym gronie można je lekko złagodzić albo zrobić bardziej uniwersalne, żeby nikt nie czuł skrępowania. A jeśli ktoś ma dystans, często pomaga postawienie na luźne jedzenie, rozmowy i moment na życzenia zamiast bardzo „konkursowej” formuły. Jakie to ma być spotkanie: bardziej domówka przy kawie, czy większa impreza z zabawami?